Kasacja Remigiusz Mróz

Kasacja_Remigiusz-Mroz,images_big,7,978-83-7976-247-7Marzeniem każdego studenta prawa jest głośna sprawa. Po której osiądzie na laurach i będzie odrywał kupony od szczęśliwego losu. życie niestety pisze swoje scenariusze i praca aplikanta Zordona pod skrzydłami jego patronki Chyłki jest bardzo intensywne i niebezpieczne.

Wciągająca akcja z udziałem niebezpiecznego psychopaty, ale o tym czytelnik nie wie, że para głównych bohaterów kreowana przez Remigiusza Mroza jest tylko pionkiem w grze. O co w tym wszystkim chodzi -mamy się dowiedzieć na samiutkim końcu, ale zanim do niego dotrzemy  – przedzieramy się przez kawał mocnej akcji. Nikt tutaj nie żałuje wylulgaryzmów, przemocy i zastraszania.

Czy istnieje sprawiedliwość i czyste sumienie?

Dobre pytanie, bo wszystko zależy jak to mówi Chyłka – adwokat z wieloletnim doświadczeniem i praktyką godną swego tytułu w prestiżowej kancelarii w Warszawie. Trafia się jej niecodzienna sprawa, w której oskarżony ewidentnie został przyłapany w swoim mieszkaniu, gdzie leżały zmasakrowane ludzkie zwłoki. Nie przyznaje się do winy, nie próbuje się bronić. Głównie milczy, tylko podejrzanie ciągle mruga.

Relacja między głównymi bohaterami jest napięta, ale niestety to nie romans wszech czasów, aby miało dojść do czegoś więcej. Niemniej jednak, gdyby autor książki tylko zechciał napisać  inną sprawę  z udziałem duetu Zordona i Chyłki – być może doszłoby do pierwszego pocałunku.

A tak Kasacja jest świetnym materiałem na scenariusz filmowy. Ciągle się zastanawiałam kogo bym chciała zobaczyć w rolach głównych, aby na ekranie oddali wszystkie emocje, które ja mogłam przeżywać czytając książki. Wiem Chyłka to idealna Aleksandra Popławska -wiek, temperament, urok osobisty i talent -to podstawa, aby zagrać Joannę. Do roli Zordona wzięłabym kogoś młodego i nieoklepanego, ale na razie waham się między: Jakub Gierszał (ale gdyby miał nadal czarne włosy) oraz Mateusz Kościukiewicz – w każdym razie obaj panowie udźwignęliby ciężar roli Kordiana i mordobicie  przez Gorzyma.

Ok, rozpędziłam się w swoich wizjach, ale dawno nie czytałam polskiego autora, który pobudził by moje uśpione zmysłu postrzegania rzeczywistości. Na szczęście mogłam przeżywać emocje dwójki bohaterów bez konieczności wychodzenia z domu.